Wołyń wczoraj i dziś

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Zmarła Halina Ziółkowska - Modła

24 kwietnia 2014 roku zmarła Halina Ziółkowska - Modła. Redaktor naczelny kwartalnika "Wołyń i Polesie", który propagował wśród społeczeństwa polskiego pamięć o Kresach Wschodnich. Wspaniała postać, która rozumiała, jak ważna jest pamięć o trudnych stosunkach między Polakami a Ukraińcami. W periodyku pamiętano zwłaszcza o "Rzezi Wołyńskiej". Przedstawiciele Stowarzyszenia Auschwitz Memento często publikowali na jego łamach.

 

Petro Diaczenko – kolejny heroj Ukrainy

Do Bandery, Szuchewycza, Klaczkiwśkiego i atamanów kozackich mianowanych Ukraińcami w kilkaset lat po ich śmierci, jak Chmielnicki (polski szlachcic), Gonta, Żeleżniak, dołączył ostatnio Petro Diaczenko. 11 lutego 2015 r. przewodniczący ukraińskiego parlamentu Wołodymyr Grojsman podpisał decyzję, zgodnie z którą obchodzona ma być na Ukrainie na szczeblu państwowym 120 rocznica urodzin Diaczenki. O jego uczczeniu informuje na swojej stronie Werchowna Rada Ukrainy: http://zakon4.rada.gov.ua/laws/show/184-viiirada.gov.ua (za: kresy.pl). Warto zapoznać się z „narodowowyzwoleńczymi” dokonaniami nowego „heroja samostijnej  Ukrainy”.

 

PYTANIA DO KANDYDATA NA PREZYDENTA RP

Szanowny(a) Panie(Pani)!

Ubiegając się o najwyższy urząd w Polsce – stanowisko Prezydenta RP, zapewne zabiega Pan(i) o głosy wyborców. Domyślam się iż zależy Panu(i) również na zdobyciu poparcia w środowiskach kresowych, z których ja się wywodzę. Jest nas w kraju ok. 8 milionów. Pragniemy wiedzieć – wypowiadam się tutaj w imieniu własnym, a także Ruchu Porozumienie Pokoleń Kresowych (PPK), którego jestem działaczem - czy Pan(i), jako przyszły Prezydent RP, będzie bronił(a) także interesów Kresowian? W związku z tym mam do Pana(i) pytania, by się zorientować, czy ja i moi bliscy oraz koleżanki i koledzy z PPK, będziemy mogli oddać głosy na Pana(nią) w najbliższych wyborach. Oto pytania:

 

BÓG NAS URATOWAŁ

[…] Urodziłem się w miejscowości Balarka, gmina Silno, powiat Łuck, parafia Derażne. Rodzina: było nas dwoje braci – ja, Edward, urodziłem się [w] 1933 r., a brat Romuald [w] 1935, też na Balarce. Mieliśmy dwa hektary ziemi, nowy dom drewniany. Żyliśmy skromnie. Ojciec dodatkowo dorabiał w lesie koło Cumania[1]. Przed wojną ten las należał [do] Księcia Radziwiłła, który miał zamek w Ołyce. Ojciec miał trzech braci. Mój Ojciec miał na imię Adolf, bracia – Dyonizy, Franciszek i Adam oraz [Ojciec miał] siostrę Franciszkę.

 

„WYSTRZELAJCIE NAS, TYLKO NIE MORDUJCIE!”

Nazywam się Janeczko[1] , kiedyś Wargacka Leokadia, zamieszkała w Smołowej w gminie  Chotiaczów. Miałam wtedy trzynasty rok. Tata miał Jan na imię, mama z Pałków. Moi rodzice mieszkali tam od pokoleń. Dokładnie nie pamiętam, kiedy to było, ale w 1943 r., w lecie, przed samymi żniwami. Było tak, że nie wiedzieliśmy o tej rzezi, może rodzice wiedzieli, ale dzieciom nie mówili. Już się niektórzy ukrywali, wyjeżdżali do miasta. To było tak, dokładnie nie pamiętam, ale już mówili, że się banda jakaś tworzy w lesie i napadli na kościół w Chrynowie [2]. To było w niedzielę. Nie pamiętam dokładnie, ale jak nas mordowali, to było w poniedziałek [3]. My się bawiliśmy, to było wieczorem. I tak patrzę – pali się ktoś. I patrzyliśmy przez okno, wyszliśmy na dwór, a tu już blisko ogień, pali się wieś.

 

Zatroskani o teraźniejszość i przyszłość Polski

Zamki Kresowe Rzeczypospolitej, ich ilość budzi zdumienie. Nawet ruiny, które po nich pozostały świadczą o bogactwie i potędze Rzeczypospolitej. Ukazują również jak niebezpieczne były jej wschodnie granice. Tu twierdzami były nie tylko zamki ale i klasztory, monastyry, cerkwie, synagogi i kościoły – tak zaczyna  filmowe opowieści o Zamkach Kresowych Rzeczypospolitej prof. Stanisław S. Nicieja (TV Historia).

 

Ucieczka z Huciska

Na temat ludobójstwa na Wołyniu, dokonanego przez Ukraińców na Polakach, napisano już wiele. Jako wołyński niedobitek i żywy świadek rzezi wołyńskiej i ja stanowię element tej historii. Dlatego obowiązkiem moim jest przywracać pamięć tych, dla których los nie był łaskawy i którzy zostali wymordowani tylko dlatego, że byli Polakami.

 

UTRACONA MŁODOŚĆ

Pochodzę z Wołynia. Urodziłem się 8 maja 1932 r. w Równem. Po ponownym wkroczeniu wojsk radzieckich w 1944 r. na Wołyń wprowadzono zarządzenia obowiązujące w ZSSR. Wynikało z nich między innymi to, że młodzież, która ukończyła 12 lat musi nauczyć się zawodu. Ponieważ miałem już 12 lat skierowano mnie do szkoły zawodowej do miasta Kostopol, odległego od Równego o 20 kilometrów. W szkole uczyłem się ciesielstwa i stolarstwa oraz języka rosyjskiego. Nauka nie trwała długo. Jesienią 1944 r. moją klasę w ilości 20 uczni[ów]  wysłano do miasta Podporoże, położonego pomiędzy jeziorami Onega i Ładoga. Jeziora te łączyła rzeka Świr. Zakwaterowano nas w baraku. W jednym pomieszczeniu mieszkaliśmy w piątkę. Zamiast nauki skierowano nas do pracy. Otrzymaliśmy sprzęt: piły, siekiery i kilofy. Usuwaliśmy wszystko co rosło na poboczu rzeki Świr w stronę górnego biegu.

 

70.lecie ludobójstwa - kwiecień 1945

1 kwietnia 1945 roku na Okinawie wylądowały oddziały amerykańskie rozpoczynając ciężki bój o wyspę z Japończykami. Łącznie w szturmie udział wzięło z ich strony ponad 183 821 żołnierzy, czyli o ponad 75 tysięcy więcej niż podczas lądowania w Normandii.  5 kwietnia Związek Sowiecki wypowiedział Japonii układ o nieagresji wypełniając ustalenia z Jałty, ale do wojny nie przystąpił. 9 kwietnia wojska sowieckie zdobyły Królewiec, natomiast 13 kwietnia Wiedeń. W Birmie ofensywę kontynuowały wojska brytyjskie. 13 kwietnia w Waszyngtonie zmarł prezydent Roosevelt. 16 kwietnia ruszyła ofensywa wojsk sowieckich na Berlin. W skład 1 Frontu Białoruskiego wchodziła 1 armia WP licząca 78 556 żołnierzy, natomiast w skład 1 Frontu Ukraińskiego 2 Armia WP licząca 89 822 żołnierzy. Wojska sforsowały Odrę i Nysę Łużycką. 18 kwietnia poddały się oddziały niemieckie w Zagłębiu Ruhry. 21 kwietnia II Korpus gen. Andersa zajął Bolonię.  22 kwietnia rozpoczęły się walki o Berlin. 25 kwietnia 50 km na północ od Lipska spotkały się wojska amerykańskie i sowieckie.

 

Relacja ze złożenia dokumentów o Pomnik Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu w Lublinie

W dniu 25 marca 2015 r złożono wniosek do Przewodniczącego Rady Miasta Lublin i Prezydenta Miasta Lublin o wzniesienie pomnika w Lublinie Ofiarom Ludobójstwa Dokonanego na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich  przez nacjonalistów ukraińskich. Zgodnie z Uchwałą nr 775/XXXI/2013 Rady Miasta Lublin w sprawie zasad wznoszenia pomników musieliśmy dostarczyć: projekt uchwały wraz z uzasadnieniem, wskazanie źródeł finansowania, propozycje formy pomnika wraz z jego opisem, propozycje umiejscowienia herbów na pomniku, wskazanie lokalizacji.

 

Pogrzeb Jana Niwińskego

W piątek 13 marca 2015 r. odszedł na ostatnią kwaterę jeden z ostatnich obrońców Rybczy na Wołyniu. Pogrzeb śp. Jana Niewińskiego odbędzie się 20 marca 2015 o godzinie 11-tej w Pyrach. Msza św. godz. 11.00.Kosciól p.w. św.  Piotra i Pawła  w Pyrach. Spocznie w grobie rodzinnym obok swojej zony na cmentarzu w Pyrach. Cześć Jego pamięci.

 

Tragedia Leonówki. Opowieść Apolonii Reszczyńskiej z Pępic

Relacji o wyczynach banderowców przeczytałem i wysłuchałem setki. Oto tylko jedna z nich, którą zapisałem przed niemal dwudziestu laty, gdy zamieszkałem w Pępicach, w gminie Skarbimierz pod Brzegiem, w dawnej ewangelickiej pastorówce. Poznając swych pochodzących niemal wyłącznie z kresów sąsiadów, słuchałem ich opowieści. Jedną z moich rozmówczyń we wrześniu 1996 roku była najstarsza wówczas mieszkanka Pępic, licząca 92 lata, Apolonia Reszczyńska.

 

„Skąd wyszliśmy? Gdzie jesteśmy?”

Korzenie mojej rodziny sięgają Kresów a dokładnie Wołynia. Rozpoczynając przygotowania do zbierania materiałów i pisania tej pracy, nie wiedziałem, co uda mi się odnaleźć. Materiałów nie przetrwało zbyt wiele - kilka fotografii, stary modlitewnik (po Dorocie Kucharskiej). Wojna i  kolejne przeprowadzki zrobiły swoje. Głównym źródłem informacji o rodzinie stała się dla mnie żyjąca siostra mojego dziadka, ciocia Maria ur. 9.09.1926 roku. Ona pamięta protoplastkę naszego rodu, moją prapraprababcię Paulinę. Przedstawia ją fotografia wraz z  jej córką Dorotą, siostrą mojego prapradziadka Aleksandra. Udało mi się ustalić, iż Paulina, urodzona w  1850 roku, prawdopodobnie Jasińska z  domu wraz z  mężem Stanisławem mieszkała we wsi Kąty (obecnie obwód Tarnopolski).

 

Wandówka - 11 lipca była niedziela...

Nasz dom stał w miejscu, które nazwano kolonią Wandówka. Od imienia pani Wandy Rudnickiej, która odziedziczyła ten majątek, ale sobie z nim nie radziła, więc rozparcelowała go i sprzedała kilku rodzinom – takim jak nasza. Młode jeszcze małżeństwa z dziećmi. Z pomocą rodziców i sąsiadów pobudowali dom. Tato uprawiał tu buraki cukrowe. Piękne, dorodne. Podobnie inni - niedaleko w Strzyżowie była cukrownia, która je skupowała.   Tak było przed wojną

 


Strona 1 z 59

Miejsca rzezi na Wołyniu

Kresowy Serwis Informacyjny

Dziadku, opowiedz..

Jesteśmy na Facebook

Facebook Image

Właśnie gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 86 gości 

Statystyki

Użytkowników : 24
Artykułów : 824
Zakładki : 19
Odsłon : 1647890

Logowanie